Konferencja Akademii: „Cel to dwóch zawodników o statusie profesjonalnym w każdym roczniku”

21
Styczeń
2017

Autor Akademia

Kategoria Aktualności / U-10 / U-11 / U-12 / U-13 / U-14 / U-15 / U-16 / U-17 / U-7 / U-8 / U-9

BAZ01202017-3590

Przez czwartek i piątek odbywała się konferencja dla rodziców zawodników Akademii. Do spotkania doszło w Loży Prezydenckiej na Stadionie Miejskim im. Henryka Reymana. Pierwszego dnia obecni byli rodzice młodszych zawodników, z kolei drugiego przybyli opiekunowie najstarszych grup. Tematyka była identyczna: podsumowanie trzech lat od momentu powstania Akademii Piłkarskiej Wisła Kraków. W piątek obecna była również Marzena Sarapata, Prezes Wisły Kraków SA.

Moja obecność wynika z tego, że piłkarska spółka zmienia swoją strategię diametralnie – przywitała w piątek zebranych Marzena Sarapata, prezes Wisły Kraków SA. – To już nie jest klub życzeniowy, tylko klub, który będzie bazował na wychowankach, co potwierdzi również prezentacja przygotowana przez Akademię. Takiej współpracy jak teraz nie było dwa lata czy rok temu. Wspólnie planujemy przyszłość, czego efektem jest między innymi dzisiejsze spotkanie – dodała. Zapowiedziała również, że w planach Wisły SA jest reaktywowanie drużyny rezerw, możliwe, że już od przyszłego sezonu.

BAZ01202017-3596

Akademia nie Szkółka
Następnie głos zabrał Dyrektor Akademii, Rafał Wisłocki, który prowadził Konferencję. – Podążamy drogą Schalke 04 – po krótkim przywitaniu zaczął tłumaczyć Wisłocki. – Jeszcze parę lat temu niemiecki klub trenował na jednym sztucznym boisku, a potrafił wychować takich piłkarzy jak Manuel Neuer czy Julian Draxler – dodał. I wyjaśnił podstawowe różnice między Szkóła Piłkarską, która do końca 2013 roku szkoliła młodzież, a Akademią Piłkarską, która robi to od trzech lat. – Przede wszystkim wzrost liczby zatrudnionych osób, obecnie w naszej strukturze jest około czterdziestu pracowników: trenerów, asystententów, specjalistów, pracowników biurowych. Trenerzy mają większe uprawnienia, wcześniej nikt nie miał licencji UEFA A, a teraz mają ją trzej trenerzy, a kolejni dwaj są na dobrej drodze by ją uzyskać. Dzięki licznym partnerom i sponsorom nasz budżet, mimo, że od Wisły SA przejęliśmy tylko trzy roczniki, zwiększył się sześciokrotnie. Rozwinęliśmy podstawę, mamy mnóstwo dzieciaków w wieku przedszkolnych, które raz w tygodniu bawią się z piłką i białą gwiazdą na koszulce – wymieniał.

BAZ01202017-3607

Następnie przedstawił przed zgromadzonymi kilka celów, umiejscowionych na różnych płaszczyznach. – Mówiąc o celach sportowych, chcemy, żeby każdy rocznik dostarczał do, występującej w Centralnej Lidze Juniorów, drużyny do lat 19 co najmniej dziesięciu zawodników. Następnie chcemy, żeby trzech z nich trafiało do pierwszej drużyny, a dwóch osiągało status piłkarza profesjonalnego, przez co rozumiemy reprezentowanie wysokiego poziomu w Ekstraklasie, a później w zagranicznym klubie – tłumaczył. Za idealny przykład podał Kacpra Laskosia, który przetarł szlaki dla rocznika 2000. W wieku juniora młodszego pojedzie z pierwszą drużyną na obóz do tureckich Belek. – Klasa licealna gdy dowiedziała się, że Kacper zaczyna od pierwszej minuty mecz z Rakowem prosiła, żeby zamiast lekcji puścić to spotkanie. Jego przykład mam nadzieję pokaże młodszym chłopakom, że po to trenują, żeby potem zagrać w seniorskiej Wiśle – dodał.

BAZ01202017-3601

Podstawa, czyli trenerzy, najważniejsza
Rodzicom i opiekunom zaprezentowana została struktura Akademii. Wisłocki zwrócił uwagę szczególnie na jej podstawę, czyli trenerów, którzy byli najliczniejsi. – Uważamy, że poprzez zbudowanie jakości w tej grupie jesteśmy w stanie konkurować z najlepszymi w Polsce. Inwestujemy w czynnik ludzki, uważamy, że dobry trener mając dobrego zawodnika będzie w stanie przygotować go do gry na szczeblu centralnym mimo różnych przeciwności – mówił. W ciągu trzech lat liczba pracowników Akademii zwiększyła się czterokrotnie. – W Szkółce Piłkarskiej pracowało maksymalnie dziesięć osób, teraz mamy specjalistów w wielu dziedzinach: fizjoterapia, motoryka czy psychologia. Są już nie tylko trener, ale też asystenci. Wcześniej na jednego trenera przypadało 25 zawodników, teraz dwunastu – wyjaśniał. Przy czym dodał, że inwestycja w kadrę szkoleniową, poprzez zatrudnienie nowych osób oraz organizowanie kursów i konferencji, była jego pierwszym krokiem po przejęciu posady Dyrektora Zarządzającego.

Dużą ciekawość wywoływała tematyka infrastruktury sportowej. Tutaj padły pierwsze deklaracje. – Dostaliśmy w końcu zgodę na wycięcie drzewa, które blokowało wiele możliwości. Będziemy chcieli, żeby na początku 2019 roku już stało tam sztuczne boisko. Mamy kilka spotkań, bądźmy myśli, że one się powiodą – stwierdził. Pani Prezes dodała w tym momencie, że będzie wsparcie Wisły SA. W ostatnim czasie możliwości Akademii zwiększyły się dzięki powstaniu salki ze sztuczną nawierzchnią czy rozbudowa siłowni. – Cieszymy się z małych rzeczy, na początku sezonu udało nam się pozyskać sprzęt, który znacznie ułatwił pracę młodszym rocznikom. Do tego dochodzi sprzęt do motoryki czy odżywki, których wcześniej nie było – wymieniał.

BAZ01202017-3613

Selekcja, skauting i nabór
Następnie Wisłocki przedstawił wymagania jakie stawia Akademia. Pośrednio tłumacząc potrzebę selekcji, naboru i skautingów, które później rozwinęli Psycholog Aleksandra Adamiec oraz Koordynator Skautingu Mateusz Kostecki. – Mamy pośrednie cele w szkoleniu. Pierwszy – być dobrym człowiekiem, uczniem, piłkarzem. Następny to wysokie wymagania, ale też wysoki poziom wsparcia. Trzecim jest bycie profesjonalistą w każdym aspekcie życia i kariery. Każdy z tych schodków jest coraz trudniejszy do pokonania. Największy, czwarty, to po prostu zawodowstwo. Jeżeli ktoś mnie pyta, czy każdy z rocznika 2000 czy 2001 będzie piłkarzem to zapewniam, że tak nie będzie – stwierdził, powołując się na statystyki, które wskazują, że w piłkę profesjonalnie gra jeden na kilkadziesiąt tysięcy. – Jest sporo zmiennych, trzeba mieć sporo szczęścia i zdrowia, żeby wytrwać – dodał. Jednocześnie przyznał, że Akademia robi wszystko, żeby zapewnić jak największe wsparcie każdemu. – Nie każdy jednak chce z niego skorzystać. Staraliśmy się reagować, gdy reprezentant Polski zrezygnował z gry w piłkę, ale nie mogliśmy nic zrobić.

Dyrektor podkreślił, że dla Akademii jednym z najważniejszych jest stworzenie odpowiedniego środowiska, na które wpływ ma wiele czynników. – Między innymi po to potrzebny jest skauting – głos zabrał Kostecki. – Zawodnik rywalizujący z lepszymi będzie musiał bardziej się starać, a to odbije się w liczbie reprezentantów Małopolski i kadry narodowej oraz zainteresowaniu klubów z zagranicy. Przy czym najważniejszy cel to gra w pierwszej drużynie. Chcielibyśmy pozyskiwać najzdolniejszych z Małopolski i okolic, żeby oni nie musieli wybierać Lubina czy Warszawy. Mamy na tyle rozwiniętą sieć, że wiemy o większości chłopców w naszym województwie. Skupiamy się na zawodnikach, którzy od września pójdą do 7. klasy i starszych – stwierdził.

BAZ01202017-3626

Identyfikacja talentu
Co jeśli nie mamy pewności talentu? Czy woziłem dziecko na treningi przez kilka lat bez sensu? Na takie pytania, mówią o identyfikacji talentu, starała się odpowiedzieć Aleksandra Adamiec, która od roku koordynuje projekt realizowany we współpracy z Akademią Wychowania Fizycznego im. Bronisława Czecha. – Tak, to zawsze ma sens. Albo nastąpi reorientacja w inną dziedzinę sportu albo po prostu sport daje nam możliwość rozwijania pewnych umiejętnościach niezbędnych w życiu: nawiązywanie relacji, dyscyplina czy umiejętność pracy w zespole. Nie każdy będzie sportowcem, ale zachęcamy do aktywności sportowej. To się zawsze przydaje – mówiła.

Psycholog rodzicom młodszych dzieci obszernie tłumaczyła też proces selekcji i motywy, którymi trenerzy się kierują. – Nie można tego traktować jako karę. Czasami warto przyjrzeć się, czy dziecko samo chce iść na trening, czy nie szuka wymówek. Jeżeli wraca z treningu i dalej chce grać w piłkę to znaczy, że ta motywacja jest spora i jest to pozytywny objaw. Z kolei jeżeli potrzebuje zachęty by iść na trening to trzeba się zastanowić – wyjaśniała. Wytłumaczyła, że celem pracy psychologów jest wczesna interwencja, by w razie wątpliwość prowadzić dialog, z rodzicami i zawodnikiem. – Chcemy, aby zawodnicy mieli motywację być lepszym niż poprzedniego dnia. Nie lepszym od kolegi z drużyny, tylko od samego siebie. Kiedyś zmienią się koledzy, trener, otoczenie, a ta osoba będzie sobie musiała z tym poradzić. Dlatego najlepszym rozwiązaniem jest stawianie sobie celów niezależnie od innych – dodała.

Oba spotkania trwały około dwóch godzin i na obu Dyrektor Wisłocki zapewnił, że dzięki znaczącej poprawie sytuacji finansowej, Akademia będzie stawiała przed sobą coraz większe wyzwania i wymagania, co powinno być widoczne w jej kolejnych działaniach. – Wkrótce powinniśmy też wydać obszerny, jednolity dokument, dzięki któremu będziemy mogli każdemu zawodnikowi i nowemu trenerowi przedstawić filozofię naszej pracy – zapowiedział na koniec.

Akademia dziękuje wszystkim Opiekunom naszych zawodników za liczne przybycie w czwartek oraz piątek.

 

Strona wykorzystuje pliki cookies - jeśli zgadzasz się z polityką cookies zatwierdź klikając - "akceptuję"
Akceptuję
x